Tomasz Witkowski
W obronie rozumu - blog
Historia pewnej prowokacji...O mnieZakazana psychologiaLapidariumKsięga gościEnglish version
1023, dziennikarstwo, prawda...
Celem naszej akcji 1023 było rozpędzenie śnieżnej kuli, którą dalej powinni toczyć dziennikarze, łowcy newsów, plotkarze, blogerzy itp. I tak się stało – relacje w wiadomościach radiowych, tv, w gazetach, dyskusje na forach internetowych, gratulacje, obelgi, wyrazy szacunku i wyzwiska – ot konsekwencje pędzącej na oślep kuli śnieżnej... Po co to wszystko? Żeby ludzie zaczęli myśleć, przynajmniej ci, którzy jeszcze myśleć są w stanie, ci, dla których ich umysł i ich poglądy nie są całym kosmosem, w którym się poruszają. Ci, którym umysłów nie wyprały media. Wierzę, że wielu ludzi pod wpływem naszych działań myśleć zaczęło. Świadczą o tym maile i komentarze – te z wyrazami poparcia i te klasyfikujące się do przegródki hate mail.
Dla mnie osobiście akcja 1023 była kolejną lekcją, której tematem było : „Funkcjonowanie mediów i jej przedstawicieli – dziennikarzy a XXI wieku”. Jako dziecko, nastolatek XX wieku podziwiałem dziennikarzy. Dla mnie to byli ludzie gotowi poświęcić wszystko, włącznie z własnym życiem dla poszukiwania prawdy. Dziennikarze i reporterzy ginęli na frontach wojennych, przenikali do struktur mafijnych, narażali się władcom tego świata, nierzadko katowani i torturowani ginęli bez wieści, ale ciągle wierni misji poszukiwania prawdy. Jako młody człowiek dla dziennikarzy i naukowców miałem jedną kategorię poznawczą, jedną przegródkę – misjonarzy prawdy.
Jakżeż zmienił się ten zawód ostatnimi czasy! Dzisiaj „powinnością” dziennikarza jest pokazać stanowisko „obu stron”. Bez względu na to, czy dziennikarz mówi o złodzieju, oszuście, mordercy, gwałcicielu, dobroczyńcy, genialnym chirurgu, naukowcu poszukującym rozwiązania trapiących ludzkość problemów, dziennikarz poszukuje „środka” i kończy swój tekst stwierdzeniami:
„Prawda leży pewnie gdzieś po środku.”
„Każdy z nas ma inne doświadczenia i powinien sam dokonać wyboru.”
„Rzeczywistość nie jest tak jednoznaczna jak by się wydawało.”
„A jakie są Państwa doświadczenia/opinie/zdania itp. w tym względzie?”
Kiedy słyszę ten postmodernistyczny bełkot powtarzany przez niedouczonych dziennikarzy (którzy pewnie nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że są niewolnikami i wykonawcami ideologii postmodernistycznej) cisną mi się tutaj na usta przeróżne obelgi. Tutaj przeproszę dwójkę rzetelnych dziennikarzy, z którymi rozmawiałem podczas akcji 1023, za uogólnienia. Są jeszcze „niedobitki”, „wyznawcy dawnych wartości” wśród Was. To mnie skłania do tego, żeby z dziennikarzami w ogóle rozmawiać. Ja jeszcze i ciągle, przy każdym kolejnym kontakcie wierzę, że z takimi jak wy będę miał do czynienia. Za to Wam dziękuję.
Ale pozwólcie, że mimo szacunku do Was wyciągnę rózgę na tę większość, która nas przytłacza. Nie będę prawił morałów. Kilka przykładów:
„(...) - mówi szef Klubu Sceptyków Polskich, Tomasz Witkowski.” – powtórzone w informacjach kilkanaście razy. Nie! Drodzy dziennikarze, Tomasz Witkowski nie jest szefem Klubu Sceptyków Polskich. Któryś z Was źle coś zinterpretował, a wielu innych, zbyt leniwych, aby tę informację sprawdzić, po prostu to powtórzyło!
Dr Zatoński został doktorem Katońskim.
Stała Avogadra równa w przybliżeniu 6,022 x 10^23 okazała się w wydaniu prasowym być równą 6,2 x 10^23, a to dość znacznie zmienia zasady fizyki!
Udało Wam się nawet przekręcić nazwisko Jamesa Randiego.
Wreszcie na zakończenie, choć nie jest to ostanie przekłamanie: „Ludzie skupieni wokół Klubu Sceptyków Polskich połknęli fiolki tabletek”. W rzeczywistości połykaliśmy wyłącznie zawartość fiolek. Same fiolki są zdecydowanie „niehomeopatyczne” i mogłyby spowodować poważne konsekwencje dla zdrowia.
Realizuję się w kilku dziedzinach życia: nauce, muzyce, narciarstwie, wspinaczce. W każdej z nich błędy tej wagi oznaczają niewybaczalne kłamstwo, rozrywający uszy fałsz, groźbę kalectwa lub śmierci. W każdej z nich, z wyjątkiem dziennikarstwa... Dobranoc.
<< [[Modules/Blogger/PubComment_:_backToHome]] Dodaj nowy komentarz
1 razem elementów



W obronie rozumu - blogHistoria pewnej prowokacji...O mnieZakazana psychologiaLapidariumKsięga gościEnglish version
Luty, 2009
Marzec, 2009
Kwiecień, 2009
Maj, 2009
Czerwiec, 2009
Lipiec, 2009
Sierpień, 2009
Wrzesień, 2009
Październik, 2009
Listopad, 2009
Grudzień, 2009
Styczeń, 2010
Luty, 2010
Marzec, 2010
Kwiecień, 2010
Maj, 2010
Czerwiec, 2010
Lipiec, 2010
Wrzesień, 2010
Październik, 2010
Listopad, 2010
Grudzień, 2010
Styczeń, 2011
Luty, 2011
Marzec, 2011
Kwiecień, 2011
Maj, 2011
Czerwiec, 2011
Lipiec, 2011
Sierpień, 2011
Wrzesień, 2011
Październik, 2011
Listopad, 2011
Grudzień, 2011
Styczeń, 2012
Luty, 2012
Marzec, 2012
Kwiecień, 2012
Maj, 2012
Czerwiec, 2012
Lipiec, 2012
Wrzesień, 2012
Grudzień, 2012
Luty, 2013
Kwiecień, 2013
Maj, 2013
Czerwiec, 2013
Lipiec, 2013
Sierpień, 2013
Wrzesień, 2013
Październik, 2013
Grudzień, 2013