Tomasz Witkowski
W obronie rozumu - blog
Historia pewnej prowokacji...O mnieZakazana psychologiaLapidariumKsięga gościEnglish version
W obronie rozumu - blog
RSS
2011/02/16 21:48:34

Niedawno dostałem mail zawierający treści, którymi koniecznie chciałem się podzielić z innymi. Oto najwazniejsze jego fragmenty:

"Piszę materiał dla pielęgniarek i przeglądam podręczniki z psych. zdrowia. No i oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed zajrzeniem do rozdziału o ciąży i…już pierwsze zdania mnie powaliły! Psychologia. Podręcznik dla studentów kierunków medycznych pod red. A.Trzcienieckiej-Green z 2006 r. (czyli najnowszy, jaki się ukazał). Czego student kierunku medycznego dowiaduje się na temat wymiotów kobiet ciężarnych w I trymestrze ciąży:
Psychologicznych wyjaśnień tego zjawiska można dopatrywać się co najmniej kilka . Po pierwsze, wymiotowanie jest symbolicznym aktem wydalenia z organizmu nieakceptowanych idei,
odrzucenia nowych rozwiązań, wynikającym z lęku przed tym, co nowe. (…) Inne wyjaśnienie dotyczy społecznych przekazów na temat tego, co w okresie ciąży jest normalne, a co nie. (…) Dla kobiet, które mają w sobie dużo niepewności, niepokoju czy lęku, niejakie „dostosowanie się do normy” skutkuje zmniejszeniem negatywnych emocji i pozwala przypuszczać, że wszystko przebiega prawidłowo. (…) nadmierne i uporczywe wymioty w trakcie ciąży występują częściej u kobiet neurotycznych, o bardziej labilnym układzie wegetatywnym, wrażliwych, niedojrzałych i niezrównoważonych emocjonalnie, z tendencjami do zależności, poczucia winy, lub skłonnościami do agresywności (tu autorka powołuje się na badania z 1975r.)
No tak, gonadotropina kosmówkowa trudne słowo dla psychologa, który napisał te bzdury, potem ktoś to zrecenzował i jeszcze wydał….(...)
Neurotyczna, niezrównoważona i skłonna do agresji ciężarówka pozdrawia."

Sprawdziłem, książkę wydało wydawnictwo akademickie Universitas. Nie polecam.
Wszystkim paniom, które aktualnie sa w ciąży, lub planują tę przygodę, życzę tym razem, abyście trafiły do lekarza, który niekoniecznie przykładał się podczas studiów do nauki "psychologii". Tak będzie lepiej i dla Was i dla Waszych dzieci.

2011/02/13 11:33:25
W artykule zatytułowanym Bractwo Pif-Paf Wojciech Jagielski  opisuje przeżycia  fotoreporterów wojennych i konsekwencje, jakie to ze sobą niesie:
- Nie mogłem znieść więcej trupów i koszmaru. Traciłem na wojnach kolejnych przyjaciół i znajomych - mówi Andrews. - W Sierra Leone zginął Miles Tierney z Associated Press, w Liberii hiszpański kamerzysta Miguel Gil de Moreno i mój przyjaciel Kurt Schork. W tę podróż mieliśmy jechać razem, ale Reuter w ostatniej chwili posłał mnie do Londynu. Miałem już tego dość.
W Warszawie rozpadło mu się małżeństwo. - Pewnie przez to, co robiłem - przyznaje. - Nie potrafiłem z nikim rozmawiać o tym, co przeżywałem, wyrzucić tego z siebie. Nic nie dały rozmowy z psychologami. Wypytywali mnie tylko o moje dzieciństwo, relacje z rodzicami.
Kolejni, którzy nie tylko nie odrobili na studiach podstawowych lekcji, ale nie byli w stanie posłużyć się zdrowym rozsądkiem, który podpowiada, że doświadczane na wojnie koszmarne przeżycia mogą być czymś bardziej znaczącym dla człowieka niż jego, wyblakłe wspomnienia sprzed kilkudziesięciu lat. Jak długo jeszcze mity o kluczowym znaczeniu dzieciństwa będą powtarzane kolejnym pokoleniom studentów? Ilu jeszcze pacjentów poświęci dużą część swojego życia i zasoby swojego portfela na bezpłodne analizowanie z psychoterapeutą obrazów z pożółkłych fotografii?
    Psychologowie wielokrotnie wykazali się odpornością na wnioski pochodzące z wyników badań, głos zdrowego rozsądku, a także służalczością w stosunku do obowiązujących bzdur. Porzucenie tak dochodowego mitu, jakim jest przekonanie o fundamentalnym znaczeniu dzieciństwa i relacji z rodzicami dla funkcjonowania dorosłego człowieka zajmie im przynajmniej pół wieku lub nieco dłużej. Tym wszystkim, którzy nie chcą jednak czekać tak długo, polecam gorąco pożółkłą już nieco książkę Joela Parisa, który stanowczo rozprawia się z kłamstwami pop-psychologii. 
2011/02/07 11:01:22

2011/02/06 22:13:07
Celem naszej akcji 1023 było rozpędzenie śnieżnej kuli, którą dalej powinni toczyć dziennikarze, łowcy newsów, plotkarze, blogerzy itp. I tak się stało – relacje w wiadomościach radiowych, tv, w gazetach, dyskusje na forach internetowych, gratulacje, obelgi, wyrazy szacunku i wyzwiska – ot konsekwencje pędzącej na oślep kuli śnieżnej... Po co to wszystko? Żeby ludzie zaczęli myśleć, przynajmniej ci, którzy jeszcze myśleć są w stanie, ci, dla których ich umysł i ich poglądy nie są całym kosmosem, w którym się poruszają. Ci, którym umysłów nie wyprały media. Wierzę, że wielu ludzi pod wpływem naszych działań myśleć zaczęło. Świadczą o tym maile i komentarze – te z wyrazami poparcia i te klasyfikujące się do przegródki hate mail.
Dla mnie osobiście akcja 1023 była kolejną lekcją, której tematem było : „Funkcjonowanie mediów i jej przedstawicieli – dziennikarzy a XXI wieku”. Jako dziecko, nastolatek XX wieku podziwiałem dziennikarzy. Dla mnie to byli ludzie gotowi poświęcić wszystko, włącznie z własnym życiem dla poszukiwania prawdy. Dziennikarze i reporterzy ginęli na frontach wojennych, przenikali do struktur mafijnych, narażali się władcom tego świata, nierzadko katowani i torturowani ginęli bez wieści, ale ciągle wierni misji poszukiwania prawdy. Jako młody człowiek dla dziennikarzy i naukowców miałem jedną kategorię poznawczą, jedną przegródkę – misjonarzy prawdy.
Jakżeż zmienił się ten zawód ostatnimi czasy! Dzisiaj „powinnością” dziennikarza jest pokazać stanowisko „obu stron”. Bez względu na to, czy dziennikarz mówi o złodzieju, oszuście, mordercy, gwałcicielu, dobroczyńcy, genialnym chirurgu, naukowcu poszukującym rozwiązania trapiących ludzkość problemów, dziennikarz poszukuje „środka” i kończy swój tekst stwierdzeniami:
„Prawda leży pewnie gdzieś po środku.”
„Każdy z nas ma inne doświadczenia i powinien sam dokonać wyboru.”
„Rzeczywistość nie jest tak jednoznaczna jak by się wydawało.”
„A jakie są Państwa doświadczenia/opinie/zdania itp. w tym względzie?”
Kiedy słyszę ten postmodernistyczny bełkot powtarzany przez niedouczonych dziennikarzy (którzy pewnie nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że są niewolnikami i wykonawcami ideologii postmodernistycznej) cisną mi się tutaj na usta przeróżne obelgi. Tutaj przeproszę dwójkę rzetelnych dziennikarzy, z którymi rozmawiałem podczas akcji 1023, za uogólnienia. Są jeszcze „niedobitki”, „wyznawcy dawnych wartości” wśród Was. To mnie skłania do tego, żeby z dziennikarzami w ogóle rozmawiać. Ja jeszcze i ciągle, przy każdym kolejnym kontakcie wierzę, że z takimi jak wy będę miał do czynienia. Za to Wam dziękuję.
Ale pozwólcie, że mimo szacunku do Was wyciągnę rózgę na tę większość, która nas przytłacza. Nie będę prawił morałów. Kilka przykładów:
„(...) - mówi szef Klubu Sceptyków Polskich, Tomasz Witkowski.” – powtórzone w informacjach kilkanaście razy. Nie! Drodzy dziennikarze, Tomasz Witkowski nie jest szefem Klubu Sceptyków Polskich. Któryś z Was źle coś zinterpretował, a wielu innych, zbyt leniwych, aby tę informację sprawdzić, po prostu to powtórzyło!
Dr Zatoński został doktorem Katońskim.
Stała Avogadra równa w przybliżeniu 6,022 x 10^23 okazała się w wydaniu prasowym być równą 6,2 x 10^23, a to dość znacznie zmienia zasady fizyki!
Udało Wam się nawet przekręcić nazwisko Jamesa Randiego.
Wreszcie na zakończenie, choć nie jest to ostanie przekłamanie: „Ludzie skupieni wokół Klubu Sceptyków Polskich połknęli fiolki tabletek”. W rzeczywistości połykaliśmy wyłącznie zawartość fiolek. Same fiolki są zdecydowanie „niehomeopatyczne” i mogłyby spowodować poważne konsekwencje dla zdrowia.
Realizuję się w kilku dziedzinach życia: nauce, muzyce, narciarstwie, wspinaczce. W każdej z nich błędy tej wagi oznaczają niewybaczalne kłamstwo, rozrywający uszy fałsz, groźbę kalectwa lub śmierci. W każdej z nich, z wyjątkiem dziennikarstwa... Dobranoc.
2011/02/04 20:43:36
ROZMOWA z prof. zw. dr. hab. n. med. Andrzejem Gregosiewiczem, kierownikiem Katedry i Kliniki Ortopedii Dziecięcej Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie.
Niedziela, 6 lutego, godz. 10.23. Co się wtedy stanie?
– Tego dnia rozpocznie się globalna kampania przeciwko homeopatii. Wezmą w niej udział głównie lekarze i naukowcy z blisko 30 krajów, m.in. z USA, Australii, Brazylii i Europy. Świat, w tym Polska, podejmuje tak radykalne kroki, bo oszustwa o takiej skali dotąd w historii ludzkości nie było. Więcej...
2011/02/02 22:09:30
Dzisiaj w portalu internetowym SkutecznyAdwokat.pl ukazał się artykuł zatytułowany "Wojna z homeopatią". Dlaczego autor tekstu lub redaktor serwisu użył słowa wojna? Czy komuś zależy na tym, żeby nazywać to "WOJNĄ"? Przeczytajmy dalej:
Przeciwnicy chcą dowodzić swoich przekonań nie tylko happeningami, ale także tępiąc sądownie informacje o rzekomym leczniczym wpływie homeopatii, jako przykład nierzetelnej informacji handlowej. Organizacje zwolenników metody zaproponowanej po raz pierwszy w 1796 przez niemieckiego lekarza Samuela Hahnemanna grożą, że w odwecie będą oskarżać happenerów o zniesławienie i naruszenie dóbr.
Nigdzie Klub Sceptyków Polskich nie zapowiadał walki sądowej. Komu zależy na tym, żeby przypisywać nam intencje takiej walki? Czy może wyłacznie tym, którzy już zapowiadają odwet w stosunku do nieistniejących intencji? Czy to ma być przygotowanie uzasadnienia takiego odwetu? Dlaczego prawnicy, "skuteczni adwokaci" zainteresowali się kwestią homeopatii? Czyżby już mieli zlecenie?
Zwolennicy homeopatii wiedzą, że ich koronnym argumentem nie jest prawda lecz groźba procesu o zniesławienie. Twierdzenie, że sprzedaż cukru pod nazwą "lek" jest zniesławieniem to koronny argument homeopatii.
Klub Sceptyków Polskich i akcja 1023 ma jeden cel: uświadomić ludziom, że w homeopatii nic nie ma i skłonić ludzi do myślenia. Wszelkie przypisywanie innych intencji tym działaniom jest zwykłą manipulacją. Żądamy od redaktorów tego serwisu sprostowania!
6 razem elementów



W obronie rozumu - blogHistoria pewnej prowokacji...O mnieZakazana psychologiaLapidariumKsięga gościEnglish version
Luty, 2009
Marzec, 2009
Kwiecień, 2009
Maj, 2009
Czerwiec, 2009
Lipiec, 2009
Sierpień, 2009
Wrzesień, 2009
Październik, 2009
Listopad, 2009
Grudzień, 2009
Styczeń, 2010
Luty, 2010
Marzec, 2010
Kwiecień, 2010
Maj, 2010
Czerwiec, 2010
Lipiec, 2010
Wrzesień, 2010
Październik, 2010
Listopad, 2010
Grudzień, 2010
Styczeń, 2011
Marzec, 2011
Kwiecień, 2011
Maj, 2011
Czerwiec, 2011
Lipiec, 2011
Sierpień, 2011
Wrzesień, 2011
Październik, 2011
Listopad, 2011
Grudzień, 2011
Styczeń, 2012
Luty, 2012
Marzec, 2012
Kwiecień, 2012
Maj, 2012
Czerwiec, 2012
Lipiec, 2012
Wrzesień, 2012
Grudzień, 2012
Luty, 2013
Kwiecień, 2013
Maj, 2013
Czerwiec, 2013
Lipiec, 2013
Sierpień, 2013
Wrzesień, 2013
Październik, 2013
Grudzień, 2013