 | | |

European Council of Skeptical Organisations - tak brzmi pełna nazwa organizacji, która skupia europejskie towarzystwa ludzi sceptycznie myślących. Gorąco polecam lekturę strony. Stanowi ona świetny punkt wyjścia do podróży pokazującej nam co robią nasi sąsiedzi i w jaki sposób borykają się z zagrożeniami dla rozumu. W najbliższym czasie mam nadzieję spotkać się z przedstawicielami ESCO i bliżej poznać ich obszary działania.
|
| Już za tydzień w Warszawie odbędzie się konferencja Pseudonauka jako zagrożenie dla rozumu, nauki i cywilizacji. Najbardziej aktualny program i wszelkie szczegóły zobaczysz TUTAJ. Serdecznie zapraszam!
|
To nazwa stowarzyszenia, ktore postanowili powołać ludzie skrzywdzeni przez psychoterapeutów. Kilkanaście osób z całej Polski oburzonych obojętnością środowiska psychologów i bezsilnością prawa podjęło inicjatywę społeczną która, jak czytamy w ich apelu, stawia sobie m. in. następujący cel: Regulacje prawne należy dopiero stworzyć, wprowadzając do polskiego prawa zasadę odpowiedzialnośći zawodowej za wyrządzone szkody psychiczne w ramach prowadzonej psychoterapii.
Ponadto, stowarzyszenie zamierza aktywnie przeciwdziałać psychobiznesowi i wspierać osoby pokrzywdzone w wyniku stosowania nierzetelnych praktyk psychologicznych. Wszystkie osoby pokrzywdzone a także zainteresowane działalnością zespołu założycielskiego stowarzyszenia zapraszam do kontaktu pod tymczasowym adresem: dosc.manipulacji@o2.pl. O kolejnych wydarzeniach związanych z powołaniem tej inicjatywy będe informował na bieżąco.
Jako przedstawiciel zawodu psychologów wyrażam głębokie ubolewanie nad takim stanem rzeczy i wstydzę się tego, że nasze środowisko toleruje działania szaleńców, którzy pod sztandarem niesienia pomocy przyczyniają się do cierpienia innych ludzi czerpiąc z tego korzyści materialne.
|
W poniedziałek wróciłem z Londynu, gdzie miałem przyjemność spotkać się i rozmawiać z doktorantami psychologii Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie (PUNO). Jeśli to dla kogoś może być pocieszeniem (dla mnie nie jest) to śpieszę donieść, że z tamtej strony kanału La Manche pseudonauka panoszy się w równym stopniu jak u nas. I nie są to wyłącznie opinie psychologow zajmujących się nauką. Krótka przechadzka uczęszczaną ścieżką nad Tamizą daje szansę skorzystania z przerożnych alternatywnych terapii - również tych z gruntu pseudonaukowych.
Londyńczycy mają jednak dużo większy wybór niż my i szansę na kontakt z głębszą myślą. Na stacjach londyńskiego metra można bowiem znaleźć zachętę do studiowania antycznej filozofii. Czy to kiedykolwiek do pomyślenia u nas?
Oczywiście, moje wątpliwości dotyczą sytuacji, w której Polacy poczują głód filozofii i rozsmakują się w myśleniu, a nie faktu, że nie będzie ich można do tego zachęcać w metrze. Choć prawdopodobieństwo powstania metra w Polsce jest równie nikłe, to jednak łatwiej jest mi sobie wyobrazić metro, w którymś z naszych miast niż Polaków dyskutujących na ławce w parku lub przy piwie o antycznej filozofii.
|
|
| |
| |
|  |  |
|