 | | |

|
Ilekroć odkrywam jakieś absurdy w działaniach psychologów lub naukowców w ogóle, mam wrażenie docierania do pewnych granic. A jednak za chwilę pojawia się coś, co przewyższa poprzednie odkrycia. Tym razem zostałem wprawiony w kompletne osłupienie za sprawą czytelniczki tego bloga, która przesłała mi informację o działalności niezwykle egzotycznego psychologa - jedynego żyjącego potomka Piastow (jak sam twierdzi). Pewne wyobrażenie o jego działaniach można wyrobić sobie na podstawie czegoś w rodzaju certyfikatu, który sam sobie wystawił.
Książę jest tylko Księciem, bowiem tytułu Króla zrzekł się na rzecz Matki Boskiej. Nie, to nie żarty, ja sam podobnie myślałem, kiedy zaglądałem na jego strony. To nie pełna poczucia humoru mistyfikacja. Książę istnieje, pracuje jako psycholog, prowadzi poradnię i powołuje się na czlonkostwo w Polskim Towarzystwie Psychologicznym. Jest autorem nowatorskiej Chirurgii Głębinowej Psychologicznej, przy pomocy której leczy z masturbacji, homoseksualizmu, prób samobójczych, paraliżu, ratuje osoby, na które wydano wyrok śmierci itd. itp. Książę prowadzi również Krolewski Uniwersytet Psychoterapii i Poradnictwa "Chirurgii Głębinowej - Psychologicznej Marka Świętopełka Zawadzkiego". O wszystkich osiągnięciach Księcia i o jego niezwykłych możliwościach można przeczytać stronach internetowych http://www.psycholog.5t.pl/.
O leczeniu masturbacji przez wybitnie uzdolnionego psychologa przeczytacie tutaj.
Więcej na temat osiągnięć w leczeniu gejów tutaj.
O poglądach politycznych Księcia i jego działalności społeczno-politycznej można dowiedzieć się z nagrań telewizyjnych.
W całym tym szaleństwie zastanawia jedno, dlaczego Polskie Towarzystwo Psychologiczne nie interweniuje w takich przypadkach? A co inni psychologowie? Czy ktoś zna na to odpowiedź? Próbowali ją zdobyć dziennikarze. Oto jedna z nielicznych jaką uzyskali:
"– Świętopełk Zawadzki? O Jezus Maria – wzdycha profesor Anna Matczak, psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego, gdy dzwonię do niej, by dowiedzieć się czegoś więcej o naukowej karierze księcia. – Pan Zawadzki rzeczywiście uczęszczał do mnie na studium doktoranckie, ale nie pojawiał się na zajęciach miesiącami. Może to i dobrze, bo mieliśmy kłopoty z porozumieniem. Teorie, które mi prezentował, były dziwne i chaotyczne. Jak u każdego chorego człowieka, a on z pewnością jest zaburzony – mówi. – Czy takie zaburzenie może być groźne dla jego pacjentów? – pytam. – Tak, ale ja nie jestem w stanie nic z tym zrobić – stwierdza profesor."
Kto zatem jest w stanie uchronić pacjentów przed takim osobnikiem? A może powinni radzić sobie sami? Na wszelki wypadek i dla ostrzeżenia zamieszczam jego podobiznę autorstwa Adama Tuchlińskiego.
|
To tytuł artykułu autorstwa Ryszarda Sochy, który ukazał się w POLITYCE. Czytamy w nim m. in.:
Niewinny człowiek latami żył z oskarżeniem o seksualne wykorzystywanie 14-letniej córki. Opinie w tej sprawie wydało aż trzech biegłych psychologów, nim akta trafiły do Marii Grčar, prezes krakowskiego Stowarzyszenia Psychologów Sądowych. – Te opinie nic nie wnosiły, nie odpowiadały na pytania sądu, oskarżony powinien być uniewinniony już osiem lat temu – zżyma się prezes, której ekspertyza pomogła sądowi wydać wyrok. Korzystała tylko z akt. Bo co może wyniknąć z badania świadków po ośmiu latach? Więcej...
W zestawieniu z ogromem zła jakie codziennie czynią psychologowie biegli sądowi artykuł jest zaledwie delikatnym zarysowaniem problemu. Znam kilkadziesiąt spraw sądowych, w których biegli wydawali niechlujne, nierzetelne lub kłamliwe opinie. Nie znam ani jednego przypadku, aby taki biegły odpowiadał przed sądem za składanie fałszywych zeznań bądź w jakikolwiek inny sposób został pociągnięty do odpowiedzialności. Czy to nie wspaniałe zajęcie - móc decydować o losach ludzi, rodzin i nie ponosić z tego tytułu żadnej odpowiedzialności? A może ktoś z czytelników tego bloga spotkał się z przypadkiem, że jednak biegłemu postawiono jakieś zarzuty? Chętnie się z nimi zapoznam.
|
 27 stycznia 2010 r. (środa) o godz. 18:00 w auli Instytutu Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego na ul. Dawida 1 w ramach cyklu "Psychoboo(j)ki czyli o psychologii przy książce" odbędzie się spotkanie z Tomaszem Witkowskim, autorem książki Zakazana psychologia. Pomiędzy szarlatanerią a nauką. Więcej...
Dziękuję za zaproszenie Dyrekcji Instytutu, a wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam!
|
GazetaPraca.pl prezentuje: Zawód wrożka. Czyni to prawdopodobnie w ramach sformułowanej przez siebie misji edukacyjnej. Kiedy przeczytacie już cały artykuł, na końcu strony w rubryce POLECAMY znajdziecie zapowiedź innego artykułu: Polscy naukowcy bez szans i pieniędzy. Z jego treści dowiemy się m. in., że: Nauka w Polsce jest tragicznie niedofinansowania. Z budżetu wydajemy na nią w Polsce na jednego mieszkańca 5-10-krotnie mniej niż w krajach "starej Unii". No cóż, jeśli wydajemy pieniądze na legalizację takich zawodów jak wróżbici, angażujemy urzędników Urzędów Pracy do poszukiwania zatrudnienia dla bezrobotnych astrologów i nie wstydzimy się z powodu podobnych absurdów, to młodym naukowcom możemy jedynie doradzić dorabianie po godzinach w charakterze wróżki.
Tymczasem na świecie... Specjaliści od inżynierii tkankowej potrafią już wyhodować zastępcze tkanki, neurobiolodzy odkrywają tajniki regeneracji komórek mózgowych, fizycy teoretyczni docierają coraz bliżej sedna wielkiego wybuchu, mikrochirurdzy konstruują miniroboty wykonujące bezkrwawe operacje. Nauka rewulucjonizuje kolejne sfery życia, przekracza bariery poznania... Bez nas. I bez nadziei na nasz w tym udział.
|
15 stycznia w piątek o godzinie 21:00 w Wieczorze Radia TOK FM w audycji "Magazyn naukowy" odbędzie się rozmowa poświęcona Zakazanej psychologii. Audycję będzie prowadziła red. Hanna Zielińska, której dziękuję w tym miejscu za zaproszenie. W imieniu redakcji TOK FM oraz własnym zapraszam do radioodbiorników!
|
|
| |
| |
|  |  |
|