 | | |
Czy wie Pan cokolwiek na temat Fundacji Syndromu Fałszywej Pamięci lub podobnej organizacji działającej w Polsce? Moja córka razem z mężem zafascynowała się ustawieniami Hellingerowskimi, psychologią Jungowską, integralną, etc. Namiętnie całymi godzinami prowadzili wiwisekcje na własnej i cudzej psychice. Ostrzegałam ich, że jest to bardzo niebezpieczne, sama jestem psychologiem. Zaczęło się to cztery lata temu, dwa lata temu zerwała z nami kontakt, rok temu oskarżyła nas o molestowanie seksualne, gwałty, kłamstawa.
Proponowałam spotkania u moderatorów, poddanie się przez nas z mężem wszelkim procedurom sprawdzającym: psychologicznym, psychiatrycznym, sądowym. Wszystkie propozycje zostały odrzucone. Córka postawiła warunek: najpierw przyznamy się do winy, przeprosimy, a potem być może będziemy mogli porozmawiać.
Wydaje mi się, że zrobiłam juz wszystko co w mojej mocy. Nie wiem co dalej. Nie znam ludzi, którzy przeżywają podobny dramat. Być może Pan mógłby mnie z kimś takim skontaktować. Martwię się o córkę. Kiedyś byłyśmy sobie bardzo bliskie. Ona jest w swoistej pułapce. W jej wersję wierzy jej mąż (nie wiem kiedy wyszła za mąż, znalazłam tę informację w internecie)i jej teściowa. Jeżeli powiedziałaby im teraz, że to nieprawda uznaliby, że jest kłamczuchą albo wariatką. A ja rozumię, że ona naprawdę może w to wierzyć, być przekonaną, że to prawda. Ja z całą pewnością wiem, że nie "posyłałam ojca do jej łóżka, żeby ją gwałcił". Prosłam ją żeby sprawdziła w wyszukiwarce hasła "Loftus pamięć wszczepiona", "dwuczynnikowa teoria emocji", które pozwoliłyby chociaż rozważyć możliwość, że może się mylić. Wszystko na nic. Może to w Pana projekcie kryje się jakaś nadzieja dla naszej rodziny? Pozdrawiam.
|
Proszę wejść na strony: www.stopmanipulacji.pl Znajdzie tam Pani kontakt do dr Barbary Gujskiej, która od lat zajmuje się problematyką fałszywej pamięci. Adres internetowy False Memory Syndrome Foundation pewnie Pani zna, ale na wszelki wypadek podaję: http://www.fmsfonline.org/. Niestety, nic mi nie wiadomo na temat istnienia jakiegoś polskiego odłamu tej organizacji. Jedyne organizacje, które znam skupiają ojców pozbawionych praw rodzicielskich, bo to głównie ich dotyka ten problem. W razie potrzeby służę kontaktami.
Chciałbym bardzo, aby moje działania mogły zmienić jakoś tę ponurą rzeczywistość. Niestety, wydaje się, że środowisko polskich psychologów pozostaje w błogim stanie samozadowolenia i nie robi prawie nic, aby wpływać na patologie, jakie powstają w ramach uprawiania tej dziedziny. Proszę też o przesłanie adresu e-mailowego, wówczas skontaktuję sie z Panią. Pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości. |
| Chyba najbardziej potrafią zaszkodzić tzw. zdrowym ludziom, znajomemu (wesoły chłopak) wykryli jakieś zaburzenia osobowości, "przypomniał" sobie, jak mając cztery lata strasznie cierpiał, bo urodził się jego młodszy brat... |
|
| |
| |
|  |  |
|