Forum
>
Teoria unifikująca w psychologii
Jak Państwo sądzicie? Czy jest sens i warto podjąć trud tworzenia teorii unifikującej w psychologii?
Proponowałbym następujący porządek :). 1. Czy w psychologii powinno się podjąć pracę wśród badaczy i teoretyków nad tworzeniem takiej teorii? 2. Jaka metodologia powinna być przyjęta dla takiej pracy? 3. Co wnieść może taka teoria do badań w psychologii i opisu (rozumienia i wyjaśniania także) zachowań człowieka? 4. Czy to jest możliwe :)?
|
1. Nie. Psychologia jest zbyt młodą nauką, by ważyć się choćby na próbę uporządkowania obecnej, chaotycznej wiedzy w tematach czasami wydającymi się być ściągniętymi raczej z sufitu, niż jako konsekwencja określonego procesu dochodzenia do prawdy. Dopoki psychologowie nie zaczną współpracować ze soba, wykorzystując wzajemne rezultaty, w celu uzyskania przynajmniej cząstkowej wiedzy w jakimś temacie, zamiast przerzucania się z kwiatka na kwiatek, by udowodnić światu i sobie?, jaki to jestem świetny badacz/eksperymentator - psychologia rozmydlać się będzie w setkach teorii, wynikow i koncepcji.
Fizyka ma ciągle ten sam problem, mimo o ileż dłuższego bytu w NAUCE (uwaga a propos Pana wpisu w innym watku:). |
| Coś czuję, że Hellinger już zaczął? :) |
| :D Jolka, ty to zawsze tak do poziomu 0 musisz ściągać ;) Zachwyciłabyś się i już, powiedziała...o jak wspaniale Tomku! :P Ale tak jest jak piszesz - nierealne to :( |
| Bombowy pomysł :) zyska szerokie poparcie (zwłaszcza wśród umarłych) |
| Tomi, sens jest, potrzeba też. Myślę jednak, ze najpierw psychologowie chętnie babrający się mikroteoriach o najwyżej średnim zasięgu powinni zacząć myśleć przynajmniej w kategoriach syntezy. Te same zjawiska badamy w rożnych dziedzinach psychologii, inaczej je nazywamy. Jeśli replikacja w psychologii nie stanie się wartością, to o teorii unifikującej nie ma co marzyć, ba nawet o solidnych syntezach. |
|