 | | |
Panie Tomaszu,
gdy dowiedziałem się o prowokacji, w mojej głowie powstało "anty-Witkowski zone". Na spotkaniu w KUL przedstawił się Pan jako naukowy chuligan, któremu zależy na prestiżu psychologii, na wysokiej jakości "Charakterów". Hmm... pięknota, ale dlaczego taki brzydki sposób walki o taki piękny cel - pomyślałem. Dlaczego po udanej prowokacji, a przed wydrukowaniem numeru, nie można było uświadomić "Ch.", co nastąpiło. Nie można było inaczej? - Zapytałem. Usłyszałem, że inaczej nie można było. Nie uwierzyłem.
Teraz czytam, że redakcja nie zamieściła Pańskiego sprostowania. Post factum myślę: rzeczywiście, nie można było inaczej. Przykro, że "Wiedza prosto z pola" musiała ujrzeć światło dzienne.
Swoją drogą, uważam za odważne wysłanie sprostowania. Przecież mogli je opublikować, a obok wstawić komentarz jaki tylko...
Krytyczne myślenie doprowadziło mnie do wniosków:
1 Dobra Robota
2 Oby więcej takich akcji
3 Nie ma nic lepszego nad krytyczne myślenie. |
Krytyczne myślenie:
Zastanawiałem się, co bym zrobił gdybym był wrogiem psychologii.
Czy chciałbym osłabić pozycję "Charakterów"? Tak, bo przecież popularyzuje ono psychologię.
Jednak przede wszystkim szerzyłbym zamęt pojęć, puszczał w obieg rozmaite fałsze, podsuwał najbardziej wariackie pomysły. By psychologia nijak się miała do rzeczywistości. By ludzie myśleli o psychologii, że trochę w tym cyrku, trochę zabawy, a najwięcej robienia z nas tzw. tata-wariata.
A gdyby zależało mi na prestiżu psychologii?
Chciałbym żeby poprzez "Ch." nie można było zamętu siać.
Chyba panu T.W. zależy na p. prestiżu. |
|
| |
| |
|  |  |
|